„Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne.” (J 3,16)
Brzmi mi wciąż w uszach pieśń na bazie powyższych słów, śpiewana przy gitarowym akompaniamencie w dniach żałoby po odejściu do Domu Ojca mojego teścia. I potęguje w mojej duszy i w moim sercu wiarę, nadzieję i miłość. I niech tak się dzieje do końca mojego doczesnego pielgrzymowania, wszak wielka wypływa z nich inspiracja do pełni życia, tu na ziemi i w wieczności!