Świadectwo Bogumiły i Kazimierza Rydlów – I Pary Diecezjalnej Archidiecezji Warmińskiej (1977-1989)

Bazylika św. Piotra, Rzym : od lewej p. Bratnijscy, p. Rydlowie, p. Rosłanowie,druga od prawej S. Jadwiga Skudro
Jesienią 1974 roku, obecny biskup pomocniczy elbląski, a wówczas młody kapłan, Ksiądz Józef Wysocki zaproponował nam przystąpienie do Ruchu Światło-Życie. Stało się to za sprawą naszych synów, którzy zostali ministrantami. Ksiądz Józef Wysocki stworzył najpierw Oazę dla ministrantów, a następnie zapraszał ich rodziców na spotkania, które dały podstawy do tworzenia kręgów Domowego Kościoła. Pierwsze spotkanie, w którym uczestniczyliśmy, odbyło się w domu p. Gałęziowskich, którzy mieszkali na Kolonii Mazurskiej w Olsztynie. Natomiast pierwsze spotkanie naszego kręgu odbyło się w domu p. Bartusików. Do naszego kręgu należeli także p. Poshmanowie, Rulkowie i Marysia Dudkowa. Był to krąg między parafialny, a spotkania odbywały się co miesiąc. Okazało się, że Ruch jest czymś, czego nam brakowało, bez czego nie mogliśmy czuć się kompletni, spełnieni.
Tak więc na początku w naszej diecezji były dwa kręgi. Dopiero potem zaczęły powstawać kolejne kręgi w Olsztynie, a po roku 1982 w Piszu i w Mrągowie. Księża, którzy byli od początku związani Domowym Kościołem w naszej diecezji to, obok wspomnianego już księdza J. Wysockiego, ksiądz W. Świdziński, ksiądz K. Sawostianik, ksiądz A. Pluta i ksiądz K. Żuchowski.
Latem roku 1975 wyjechaliśmy na nasze pierwsze rekolekcje do Krościenka. To było niesamowite przeżycie. My modliliśmy się od młodości, od pierwszych chwil naszej znajomości, pierwszych chwil naszego małżeństwa, w domu czytaliśmy Biblię Wujka i książki religijne. Jednak jak pojechaliśmy na pierwsze rekolekcje to okazało się, że jesteśmy półanalfabetami, jeśli chodzi o Pismo św. Przeżycia były tak ogromne, że „którejś nocy – jak wspomina p. Bogumiła – zasnęłam na chwilę, a gdy nagle się obudziłam, to w rękach trzymałam Biblię i tuliłam ją, jak najukochańsze dziecko”.
Na tych rekolekcjach spotkaliśmy wielu ludzi, którzy podobnie jak my chcieli pełniej uczestniczyć w życiu Kościoła. Między innym poznaliśmy tam Siostrę Jadwigę Skudro, której założyciel Wspólnoty, Ksiądz Franciszek Blachnicki, powierzył małżeńsko-rodzinną gałąź Ruchu, a nasza przyjaźń i współpraca trwała aż do Jej śmierci w 2009 roku. Mimo, że regularnie uczestniczyliśmy we Mszach świętych, parafialnych rekolekcjach i czytaliśmy religijne wydawnictwa, dopiero w Krościenku naprawdę zgłębiliśmy Pismo Święte, co bardzo wzbogaciło nas i naszą rodzinę. Te pierwsze rekolekcje poza tym, że umocniły nas w wierze, to jednocześnie uwolniły nas od strachu, w jakim wówczas żyliśmy. Ojciec Blachnicki ogromną wagę przykładał bowiem do kształtowania postaw asertywnych wobec totalitarnego ustroju ówczesnej Polski. Uczył, że nie wolno dać się zastraszyć, że prawdy należy bronić i że to ona w końcu zwycięży. W Krościenku czuliśmy się wolni. Spotykaliśmy się z ludźmi myślącymi tak samo jak my – wierzącymi i pragnącymi wolności od obcej nam ideologii komunistycznej. Mamy jednak świadomość, że wśród nas bywali tacy, którzy uczestniczyli w rekolekcjach z powodów zgoła innych. Na jednym z turnusów, w czasie dawania świadectwa o przeżyciach rekolekcyjnych uczestnik, który zabrał głos powiedział, że bardzo przeżył te rekolekcje, choć trafił na nie z polecenia służbowego SB.
Jednym z naszych najwspanialszych wspomnień, które zachowaliśmy przez te wszystkie lata, jest pierwszy Dzień Wspólnoty, w którym wtedy uczestniczyliśmy. Pamiętamy jak rankiem wędrowaliśmy przez górę Błyszcz, nazywaną przez nas Górą Tabor i wiszącym mostem nad Dunajcem, aby uczestniczyć w uroczystej Mszy Świętej w Tylmanowej. Przy akompaniamencie wielu gitar, śpiewaliśmy pieśni oazowe, z których najpopularniejszą była wtedy „Rewolucja”, traktowana przez wielu z nas jako swego rodzaju protest song przeciwko komunistycznemu reżimowi. Do Krościenka wróciliśmy późną nocą.
W następnych latach jeździliśmy na kolejne rekolekcje letnie do Dursztyna, Krośnicy i ponownie kilkakrotnie do Krościenka, do domu rekolekcyjnego przy ul. Jagiellońskiej. Poznawaliśmy przy tych okazjach wielu ludzi nie tylko z Polski, ale również z Czechosłowacji, Holandii, Niemiec czy Włoch. Zapoznawaliśmy się z innymi Ruchami, jak Focolare, Comunione Le Liberazione, Odnowa w Duchu Świętym. Poznaliśmy wówczas kardynała Karola Wojtyłę, który wywarł na nas ogromne wrażenie. Był wyjątkowo skromny i otwarty. Doskonale pamiętamy jego znoszoną sutannę, bez żadnych oznak kardynalskich.
W 1976 roku, pod pretekstem wyjazdu turystycznego, wraz z czterema innymi małżeństwami i Siostrą Jadwigą pojechaliśmy do Rzymu, na Kongres Ekip Notre Dame. Aby uzyskać paszporty musieliśmy przedstawić zaproszenia, które przesłali nam Włosi. Wspólnie z małżeństwami z całego świata, m.in. z Francji, Belgii, Szwajcarii, Brazylii, Mauritiusa, Portugalii, Indii, Niemiec i Hiszpanii uczestniczyliśmy we Mszach Świętych w Rzymie i w Asyżu. Przy okazji tego wyjazdu udało nam się zwiedzić Wiedeń i Wenecję, co w tamtych czasach było samo w sobie niesamowitym przeżyciem. Później zaangażowaliśmy się w wielkie dzieło Księdza Blachnickiego, jakim była Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Była to niejako kontynuacja wcześniejszej Krucjaty Wstrzemięźliwości, złożonej przez niego już w 1957 roku, za co spotkał się z prześladowaniem ze strony Służby Bezpieczeństwa. KWC walczyła o przywrócenie godności ludzkiej osobom uzależnionym od alkoholu, nikotyny i szybko wkraczających w polską rzeczywistość narkotyków. Nie była to walka beznadziejna! Znamy kilka osób, które wyrwały się ze szponów nałogu i powróciły do życia rodzinnego.
Ruch Oazowy prowadził również własne wydawnictwo, publikując niedostępne wówczas nigdzie indziej pozycje, dedykowane rodzinom i młodzieży. Osobiście przewoziliśmy do Olsztyna „Kościół Domowy”, który odbieraliśmy od księdza Leona Kantorskiego. Kiedy widzieliśmy się po raz ostatni, w stanie wojennym, opowiadał jak przyszli po niego w nocy i internowali w kapciach i piżamie.
Nasza Wspólnota wspierała również rodaków pozostających za wschodnią granicą. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przemycaliśmy na Wschód m.in. Pismo Święte, różańce, modlitewniki, etc., a później wydawane w Carlsbergu specjalne wydawnictwa dla Polonii.
Działalność Księdza Blachnickiego, Siostry Jadwigi i całego Ruchu Światło-Życie, miała znaczący wpływ na przemiany ustrojowe, jakie nastąpiły w latach osiemdziesiątych.
Kalendarium najważniejszych wydarzeń podczas pełnienia posługi przygotowane przez Bogumiłę i Kazimierza Rydlów – I Parę Diecezjalną Archidiecezji Warmińskiej (1977-1989)
974 – Ks. J. Wysocki organizuje Oazy młodzieżowe.
1975 – rekolekcje rodzin w Krościenku, wraz z młodzieżą i klerykami.
1976 – rekolekcje rodzin w Dursztynie, również z młodzieżą.
1976 – Kongres Ekip Notre Dame w Rzymie; wyjazd pięciu rodzin z Polski, pobyt w Rzymie i Asyżu.
1977 – rekolekcje rodzin w Krościenku.
1979 – rekolekcje rodzin w Krościenku.
1980 – rekolekcje rodzin w Przerośli.
1981 – rekolekcje rodzin w Tykocinie, z ks. Wiśniewskim (diecezja łomżyńska).
1982 – rekolekcje rodzin w Piszu z ks. Wiśniewskim (pierwsze rekolekcje DK w diecezji Warmińskiej) i Warszawie, z ks. Żuchowskim (diecezja warmińska).
1983 – rekolekcje dla dzieci w Klewkach i Trękusku.
1984 – rekolekcje rodzin w św. Lipce, z ks. Wiśniowieckim (diecezja warmińska).
1985 – rekolekcje dla dzieci w Sząbruku.
1986 – rekolekcje rodzin w Gietrzwałdzie, ks. Wiśniowieckim (diecezja warmińska).