ZAKOŃCZENIE 47 ROKU OAZOWEJ FORMACJI W DOMOWYM KOŚCIELE NA WARMII

W upalną niedzielę 20 czerwca Roku Pańskiego 2021 odbył się w Sanktuarium Maryjnym w Gietrzwałdzie tradycyjny dzień wspólnoty Domowego Kościoła w archidiecezji warmińskiej z racji zakończenia drugiego roku formacji w dobie dokuczających nam pandemicznych ograniczeń.

Rozpoczęło go serdeczne przywitanie oazowych małżeństw i rodzin z czterech rejonów przez parę diecezjalną Alę i Janka przy Kapliczce Objawień Matki Bożej sprzed niespełna 150 lat.

Mijając przepiękną gietrzwałdzką świątynię wyruszyliśmy na modlitwę różańcową prowadzącą nas do słynącego cudami uzdrowień źródełka aleją z kapliczkami ujmującymi 20 tajemnic. Rozważania do części chwalebnej w oparciu o nauczanie Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego przygotowali Halina i Janusz z Diakonii Modlitwy.

Odczytali oni na wstępie słowa czekającego na wrześniową beatyfikację Prymasa Tysiąclecia: „Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej, bo pełnia życia jest u szczytu.”

Wśród wielu tekstów na szczególną uwagę ,w nawiązaniu do oazowej postawy służby Bogu i ludziom poczynając od najbliższych, zasługuje fragment rozważań do tajemnicy trzeciej chwalebnej ‘Zesłania Ducha Świętego’: Każda praca apostolska wymaga przygotowania przez modlitwę. Modlitwa w jedności z Trójcą Świętą, z całym Kościołem, przy udziale Królowej Apostołów i Pośredniczki wszelkich łask, to dla nas wzór bezpośredniego wejścia w pracę apostolską.”

Wyjątkowy klimat, podczas przemierzania drogi z zielenią konarów drzew ponad głowami , tworzył dźwięk gitarowych strun przy śpiewie pielgrzymkowej pieśni o brzmiącym wymownie w tym miejscu refrenie: „Matko, która nas znasz z dziećmi Twymi bądź, Na drogach nam nadzieją świeć, Z Synem Twym, z nami idź!”

Delektując się widokiem rozpostartych na polanie po prawej stronie stacji Drogi Krzyżowej przeszliśmy do amfiteatru na konferencję moderatora rejonu IV ks. Andrzeja Stankiewicza , którego miało tu nie być, ale był i przemówił do nas pokrzepiającym słowem na temat dojrzałości chrześcijańskiej.

W pierwszej części swojej żywiołowej wypowiedzi podziękował nam za to, że jesteśmy i tworzymy wspólnotę Domowego Kościoła. Przekonywał nas, że ma to wielkie znaczenie dla duszpasterzy i dla całego Kościoła powszechnego.

W drugiej części podzielił się z nami słowem Bożym, którym wielu z nas dzieliło się podczas czerwcowych spotkań w kręgach (Rz 12, 1-2.9-18.21). Odczytane słowa bardzo go poruszyły i kilkakrotnie się do nich odwoływał.

W trzeciej części mówca podkreślił, że „ Pan Bóg chce, żebyśmy dążyli do doskonałości , czyli Pan Bóg chce, żebyśmy przez cały czas byli w pewnym procesie, żebyśmy cały czas działali, cały czas szli.”

Wskazał również na zdanie z cytowanego fragmentu biblijnego, które często powtarzał Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko: „ Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.” (Rz 12,21) I zachęcał, by wziąć je sobie jako motto naszego życia.

Kończąc zaś konferencję zaznaczył, że „nasza dojrzałość to jest świadomość tego, że zawsze jesteśmy uczniami, że zawsze możemy się czegoś nowego nauczyć, że zawsze możemy jeszcze wzrastać. I nigdy, ale to nigdy, nie jesteśmy za starzy, żeby pan Bóg mógł coś z nam zrobić.”

Na koniec zabrał też głos Andrzej, zachęcając zebranych do włączenia się w akcję zbierania podpisów w ramach sprzeciwu wobec nieetycznych posunięć naszych władz a Małgosia zachęcała do wyjazdu na rekolekcje i wspominała, jak wielkie z nich płyną korzyści.

Po dłuższej przerwie na kuluarowe rozmowy przeszliśmy do kościoła , gdzie uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej przez dwóch kapłanów: moderatora jednego z kręgów ks. Adama Brończyka oraz moderatora diecezjalnego ks. Mariusza Grabasa. Pierwszy odczytał Ewangelię (Mk 4,35-41) a drugi wygłosił homilię.

Ks. Mariusz zaczął ją od podziękowania wszystkim za miniony rok, za wytrwałość w tworzeniu Domowego Kościoła na wszystkich jego szczeblach.

Wyraził przekonanie, że „czas kryzysu to jest szansa”. Powiedział wręcz, iż „w tych najtrudniejszych momentach, kiedy wszystko, wydaje się, że zawodzi, to wtedy doświadczmy, kto tak naprawdę wtedy przy nas zostaje”.

Serdecznie zachęcił wszystkich obecnych do pozostania na braterskim spotkaniu zwanym agapą, przypominając o dwóch sytuacjach w roku, kiedy możemy przypomnieć sobie siebie i pobyć w tak dużym gronie.

A dzielenie się aktualnym odczytaniem niedzielnej Ewangelii o uciszeniu burzy na jeziorze zakończył propozycją odpowiedzi na zaproszenie Jezusa w formie krótkiej i głębokiej modlitwy: Panie Jezu, jeżeli Ty będziesz w mojej łodzi, zawsze, zawsze wsiądę.”

Pod koniec Mszy Świętej przyjęto uroczyście do wspólnoty Domowego Kościoła pięć nowych małżeństw z kręgu w Stawigudzie.

Ostatnim punktem programu było upragnione spotkanie w gościnnym ogrodzie, za starym Domem Pielgrzyma, które rok temu odbyć się nie mogło.

Czekały nas na nim przeróżne smakołyki, ognisko z pieczeniem kiełbasek, zabawy prowadzone z zapałem przez wodzireja Szymona, loteria fantowa z przeznaczeniem dochodu na fundusz rekolekcyjny, prowadzona przez Dorotę i Radka oraz Anię i Marcina z pomocą ich dzieci, a przede wszystkim radość z tak bardzo brakujących nam w ostatnim czasie rozmów z bliskimi naszym oazowym sercom osobami, z którymi łączą nas wspólnie przeżyte chwile na drogach duchowej formacji w rodzinne gałęzi Ruchu Światło-Życie.

Oby ten piękny, słoneczny dzień, ‘który dał nam Pan’ był dla nas inspiracją do coraz pełniejszego zgłębiania, podejmowania i pomnażania naszego charyzmatu i budowania na nim osobistego, małżeńskiego i rodzinnego szczęścia!

Tekst: Grzegorz Joachim Jarmużewski

Zdjęcia: Bogdan Kolz, Bogdan Chrzanowski, Danuta i Dariusz Szukała

Współpraca: Danuta i Dariusz Szukała

FOTORELACJA